Manga składa się z sześciu rozdziałów właściwych (bardzo grzecznych) i dodatku, który zaspokaja apetyt na nieco bardziej romantyczne sceny. Ogólnie Liberty Liberty! to urocza, choć – na szczęście – nie przesłodzona, opowieść z ciekawie wykreowanymi postaciami i przyjemną, lekką atmosferą. Takanagi twierdzi, że szczególnie jest zadowolona z postaci Koukiego Kuwabary. Jej dotychczasowi seme byli mężczyznami, który mocno zakochiwali się w swoich uke. Tym razem Takanaga uznała, że Kouki będzie bardziej... cool. Czy faktycznie się jej udało? Zdania są podzielone, co nie zmienia faktu, że autorka ma z czego być zadowolona. Co więcej, dość realistycznie i przekonująco rozegrała wątek związku dwóch mężczyzn, którzy dotąd nie byli zdeklarowanymi gejami. Wprowadzenie do fabuły pięknej i kobiecej Kurumi, byłego mężczyzny, dodało historii wiarygodności i rzuciło nowe światło na motyw "chłopięcej miłości".
W komiksie Takanagi przejrzysta jest nie tylko fabuła, ale i grafika: kadry w jasnych tonacjach, na których czerń pojawia się wyjątkowo, zgrabnie wyróżniając ważne elementy i postacie. Wygląd bohaterów nie odbiega za bardzo od kanonu mang shōjo (a szczególnie shōnen-ai): delikatna kreska, przystojni, wysocy seme, wielkoocy, uroczy uke. Można jednak odnieść wrażenie, że autorka ma dosyć minimalistyczne podejście do drugiego planu – szczegółów jest dość, by zasygnalizować miejsce zdarzeń, ale zostały użyte tak oszczędne, by nie przytłoczyć elementów naprawdę ważnych.
Wszelkie materiały tekstowe czy graficzne, których użycie na łamach tej witryny nie zostało wcześniej uzgodnione z autorami, służą tylko i wyłącznie propagowaniu idei komiksu
a ich celem jest jedynie chęć przekazywania informacji. Prezentowane tu materiały tekstowe czy graficzne są nadal tylko i wyłącznie własnością ich prawowitych twórców.